czwartek, 9 czerwca 2016

♢ Słowami wstępu... ♢


gif: tumblr


Cześć i czołem wszystkim, którzy natrafili na ten post.


Nie mamy pojęcia czemu tutaj zawitaliście. Może po prostu błąkaliście się po internetach albo szukacie opowiadania do Waszego bloga z analizami (he, he)...
Tak czy inaczej chciałybyśmy przedstawić wam nasz twór, który traktujemy tak samo poważnie jak i nie na serio.
No ale kim jesteśmy my? Otóż do tego cudownego opowiadania swoje ręce przyłożyła Nathalie (która tak btw. pisze ten post, bo ta druga nie umie xD) oraz Lorialia.
No dobra, ale czego ma dotyczyć ten otóż blogasek? Wiedząc jak bardzo złe, jesteśmy w pisaniu fanfiction, postanowiłyśmy napisać fanfiction. Tak, mówimy poważnie. Po prostu jesteśmy masochistkami. Na tapetę bierzemy uniwersum z (chyba) mało znanej gry o podrywaniu pikseli jaką jest Anticlove. Możliwe, że jesteśmy pierwszymi osobami, które robią fanfiction o tej grze, więc tym bardziej jesteśmy z siebie dumne. 
Opowiadanie ma dwie główne bohaterki: Abigail, której losy opisuję Lorialia i Violet, za którą odpowiada Nathalie. Ich losy będą się przeplatać. Najczęściej będą miały łączone rozdziały, choć mogą pojawić się takie, gdzie będzie występować tylko jedna z dziewczyn.
Co do ogólnego działania świata, w końcu mówiłyśmy, że jesteśmy złe w pisaniu fanfiction, na naszym blogasku:
1. Mimo, że wiele bohaterów ma na imię tak samo jak postacie z gry nie oczekujcie, że w 100% oddamy ich charakter. Najlepiej, jeśli nasze postacie, będzie traktować jak bohaterów, którzy nazywają się tak samo jak ci z gry, jednak do końca nie są tą samą osobą.
2. Podobnie z wyglądem. Niektóre postacie mają inny kolor włosów czy oczu niż pierwowzory. Jest to spowodowane zwykłym niedopatrzeniem lub zostało to zrobione specjalnie. 
3. Mimo iż fabuła na początku może wydawać się taka sama jak w grze, to wiedźcie, że później wszystko powędruje na inne tory, mało związane z uniwersum, w którym miała rozgrywać się akcja...(Głownie przeze mnie)
Co poradzić, mamy zbyt wybujałą wyobraźnię xD
4. Dobrze wiemy, że Centrum Palentir jest uniwersytetem, jednakże na potrzeby fanficka postanowiłyśmy zamienić je na liceum z internatem. Przy okazji każdy z bohaterów (oprócz nauczycieli, ojca Jamsa i Abdela) jest w drugiej klasie wspomnianej szkoły ponadgimnazjalnej.
5. Tytuł bloga wziął się z nieogarnięcia życiowego Nathalie, która podczas pewnej wymiany SMSów uznała, że helikoptery mogą jeździć. Nie, naprawdę. Szybko później obie ustaliłyśmy, że latające limuzyny to nie jest taki głupi pomysł. Więc jeśli podczas czytania natkniesz się na limuzynę, która podleciała albo helikopter, który podjechał, to wiedz, że tak miało być i zostało napisane specjalnie. 
6. Więc prosimy traktować to z przymrużeniem oka, nie jako pełnoprawne fanfiction. 
Nie musimy przypominać, że każdemu zdarzają się błędy ortograficzne i interpunkcyjne, nie? Będziemy starały się przed publikacją zrobić dokładne sprawdzenie, ale jesteśmy tylko ludźmi, więc prosimy o nie spinanie d*py, tylko dlatego, że postawiłyśmy przecinek w złą w stronę. 
Z miłą chęcią przyjmiemy wszystkie porady!
Tak więc zostaje nam tylko zachęcenie Was do wgłębienie się w świat Latających Limuzyn!
Ekipa Latających Limuzyn wita serdecznie ! :D

1 komentarz: